Blog

Przede wszystkim masa, a później...?

Osoby zajmujące się kulturystyką z pewnością kojarzą dewizę "najpierw masa, potem rzeźba". Pomysłów jest wiele, każdy ćwiczący wie lepiej co należy jeść, jak trenować, co stosować. Aczkolwiek przemyślane budowanie swojego projektu na wspaniałą sylwetkę to jedno, a życzliwe porady to drugie. Na standardowej osiedlowej mordowni nie zawsze możemy wyłowić fachowców od żywienia i ćwiczeń, lepiej powierzyć swoje ciało specjaliście, który zatroszczy się o to, by nasza postura była perfekcyjna bez komplikacji medycznych.

Najbardziej zasadnicze w tym szaleństwie jest to, by dopasować jadłospis i ćwiczenia do naszego stylu życia. Z tej przyczyny program treningowy na rzeźbę powinien być dostosowany do tego, co możemy i lubimy jeść oraz do możliwości naszego ciała i ilości czasu, jaki możemy poświęcić na budowanie swojej fantastycznej sylwetki. Na pewno najważniejszy będzie znalezienie trenera, który weźmie pod uwagę szereg czynników i stworzy osobisty plan, skonstruowany pod nasze możliwości i temperament.

W teorii możemy posługiwać się informacjami z internetu, aczkolwiek nie wszystko co tam jest nabazgrane możemy spożytkować dla nas. Nieraz musimy dokonywać wyboru spośród rozbieżnymi założeniami i z tej przyczyny nie powinniśmy wierzyć w stu procentach temu, co przeczytamy na forum kulturystów "zrób-to-sam". Kładąc na szali nasze samopoczucie i ciało powinniśmy być świadomi, że nie można na tym oszczędzać i dokonać dojrzałych wyborów, które w przyszłości nie odbiją się na stanie naszego zdrowia.